Internet według Doroty, czyli subiektywny przewodnik po ciekawych stronach WWW
Blog > Komentarze do wpisu
Przeprosili aborygena

Z Mything Links

Znacie jakieś słowa wywodzące się z języka australijskich tubylców? Pewnie że znacie. I to niejedno. Koala, kangur, bumerang, dingo, wombat (takie zwierzątko z rodziny torbaczy), tajpan (jeden z najgroźniejszych węży świata).
Dłuższa lista takich słów występuje w Wikipedii. Niektóre z nich przeniknęły do naszego języka w postaci niezmienionej, inne to spolszczone wersje angielskich odpowiedników.
Nie ma w tym zestawieniu słowa "aborygen". I słusznie, bo akurat ono nie ma nic wspólnego z Australią. Pochodzi z łaciny, znaczy tyle co tubylec, rdzenny mieszkaniec, ktoś żyjący tam "od początku" ("ab origine"). Anglicy parę wieków temu zaczęli w ten sposób określać australijskich krajowców i tak już zostało. Równie dobrze jednak moglibyśmy mówić o aborygenach europejskich czy afrykańskich.
Tychże aborygenów (niech już będzie) niedawno oficjalnie przepraszał rząd Australii. Za prześladowania, przymusową asymilację - czyli wszystko to, co miało miejsce od 1788 roku, kiedy to do Botany Bay wpłynęły brytyjskie statki z urzędnikami, marynarzami i skazańcami (miała tu powstać kolonia karna). I co relacjonuje Indigenous Australia (zwłaszcza w historycznym kalendarium).
Szczególnie przepraszali ich za los dzieci z mieszanych rodzin, które były siłą odbierane rodzicom i umieszczane w ośrodkach wychowawczych. W takich ośrodkach dzieci miały się "ucywilizować", czyli porzucić kulturę aborygeńskich przodków i przysposobić do życia wśród białych (w roli służących na przykład). Szczegółowy raport o tym trwającym całe dziesięciolecia (do lat 70-tych XX w.) procederze można znaleźć w Bringing them Home.
sobota, 01 marca 2008, dogin
Tagi: etnografia

Polecane wpisy

Komentarze
2008/03/09 16:14:14
Poczytałam troche i naprawdę mi się spodobało. Dodaję do zakładek i będę zaglądać. Dziękuję za naprawdę interesujące wiadomości. Pozdrawiam