Internet według Doroty, czyli subiektywny przewodnik po ciekawych stronach WWW
Blog > Komentarze do wpisu
Kiedy Sahara była zielona

Naskalna żyrafa (fot z: The Giraffe Carvings of the Tenere Desert)

Wszystko było inaczej. Tam, gdzie dzisiaj jest piasek i gołe skały, było zielono, rosły drzewa; pod nimi przechadzały się zwierzęta. Tam - w sercu Sahary, na pustyni Tenere w w afrykańskim Nigrze.
Odkryto tam (w miejscu znanym pod nazwą Dabous) niezwykłe naskalne rysunki sprzed 7-9 tys. lat. Przedstawiały zwierzęta - antylopy, nosorożce; szczególnie imponująco prezentowały się dwa wizerunki żyraf. Jeden z takich rysunków ma prawie 5,4 m wysokości, całe ciało żyrafy pokrywają wykute z pietyzmem cętki. Dlaczego akurat żyrafa tak przykuła uwagę ludzi z epoki kamienia? Co ich tak w niej zafascynowało - to, że jest jakby poskładana z paru innych zwierząt? Że ma pysk wielbłąda i cętki geparda, lustruje wielkimi oczami okolicę z wysokości, o której inne bardziej przyziemne zwierzaki mogą tylko pomarzyć, zaatakowana potrafi się bronić i galopować? - zastanawiają się w serwisie o znalezisku, The Giraffe Carvings of the Tenere Desert.
Zwierzęta, ludzie - takich wizerunków znaleziono na skałach jeszcze setki. Kto je sportretował? Kto żył na zielonej wówczas Saharze tysiące lat przed spotykanymi tam dzisiaj Tuaregami?
I tu następne odkrycie. Paul Sereno, paleontolog z uniwersytetu w Chicago, w 2000 roku w piaskach Tenere poszukiwał kości dinozaurów. Znalazł szkielety ludzkie. I to dużo. Relacja z tej i kolejnych wypraw, z opisami znalezisk z Gobero (jak nazywają to miejsce Tuaregowie), jest tu, w People of The Green Sahara. Wykopane z piachu szkielety przypisane zostały do zamieszkujących tą krainę - od ok. 10 tys do 5 tys. lat temu - ludów, kolejno: Kiffian (żyrafy mogą byćich dziełem) i Tenerian (podaję angielskie nazwy - nie znam polskich odpowiedników). Polecam galerię znalezisk i coś, co szczególnie zaintrygowało pracujących tam archeologów - grób z trzema osobami: kobietą (leżącą na prawym boku) i dwójką dzieci (twarzami do niej). Mają splecione ręce, obejmują się. W grobie odkryto też cztery groty strzał i pozostałości kwiatów. Co się stało: czy to matka z dziećmi? Zmarli na jakąś chorobę, utonęli w wodach jeziora? - nie wiadomo.
Znakomitą dokumentację fotograficzną wypraw w piaski Tenere zrobił Mark Hettwer. Na jego zdjęciach są i znaleziska (od dinozaurów po szkielety ludzkie), i naukowcy przy pracy, i wspomniane naskalne rysunki żyraf. W dużym powiększeniu można je zobaczyć w galerii The Boston Globe.
Na przemian: żywi ludzie (jak ten chłopiec gnający bydło koło terenu wykopalisk) i szkielety.
A ciekawe: co tam będzie za tysiące lat? Co znajdą w tym piachu? Pozostałości po archeologach?
czwartek, 08 stycznia 2009, dogin

Polecane wpisy

  • Z Syberii do Afryki

    Wyszły z Armią Andersa, trafiły do Afryki. Zobacz film o polskich dzieciach w Afryce >>>

  • Rok 1934. Powódź stulecia

    Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe - Z dachów zatopionych domów zagrożeni ludzie wyciągają ręce prosząc o ratunek, którego nie można im udzielić. Płyną całe domy po

  • Wiejscy muzykanci

    Nagrania audio i wideo, wywiady, archiwalne zdjęcia - to wszystko gromadzi Fundacja Muzyka Odnaleziona . Większa część tych zbiorów to kolekcja Andrzeja Bieńkow

Komentarze
2009/01/08 22:31:45
WOW!
Ta żyrafa robi wrażenie!
-
2009/01/09 14:34:58
Ta żyrafa jest niesamowita. Nie wygląda jak dzieło sprzed tysiecy lat, raczej jak wytwór nowoczesnych technologii. A co pozostanie po nas? Co zobaczą ludzie za tysiące lat?
-
2009/01/10 00:06:36
No właśnie.
Jest tam jeszcze jeden ciekawy szczegół - autorzy rysunków wyrzeźbili biegnące od pysków żyraf linie.
Jakby ktoś te wysokie zwierzaki na smyczy prowadził. Hodowali je czy co? :-)
-
2009/01/11 10:44:36
z zyrafa na smyczy... ;)
swietne sa.