Internet według Doroty, czyli subiektywny przewodnik po ciekawych stronach WWW
RSS
sobota, 24 lutego 2007
Zemsta królika

Płot antykróliczy, fot. alex alex (Trekearth)

Na liście grzechów popełnionych przez europejskich kolonizatorów Australii jest m.in. sprowadzenie na ten kontynent królików. O nich właśnie opowiada strona pod wdzięcznym tytułem Run rabbit run! (biegnij królik biegnij!).
Początkowo przywożono je wyłącznie jako żywy prowiant (taką kicającą konserwę turystyczną dla osadników). Jednak w 1859 roku niejaki Thomas Austin zapragnął kontynuować swoje angielskie hobby, a mianowicie polowanie. Sprowadził więc 24 zwierzaki i wypuścił je na wolność w swojej posiadłości Geelong. W ten oto sposób, za sprawą głupiej zachcianki miłośnika polowań, króliki wdarły się do australijskiej fauny.
Polubiły kontynent. Zaczęły się mnożyć na potęgę, rozkicały się we wszystkie strony, wyjadały owcom trawę z pastwisk. Pod koniec XIX wieku już mówiono o pladze. Aby powstrzymać triumfalny pochód królika na zachód, Komisja Królewska postanowiła w 1901 roku wybudować gigantyczny płot (a właściwie trzy płoty), biegnący z północy na południe Australii. Sześć lat później No1 Rabit Proof Fence był gotowy - wszystkie kawałki liczyły w sumie ponad 3 tys.km. Powołano głównego inspektora od królików i służby utrzymania płotu.
Na wiele to się nie zdało, króliki i tak sobie poradziły. Farmerzy zaczęli z nimi walczyć wszystkimi możliwymi sposobami, strzelając do nich (no i proszę - mają to angielskie hobby z konieczności), stosując pułapki, trucizny i inne środki - obecnie opracowywane w biologicznych laboratoriach (farmerów wspiera ministerstwo środowiska).
Polowanie na króliki to jednak kosztowna rozrywka, panie Austin.
środa, 21 lutego 2007
Dźwięki ludzkie i nieludzkie

Niech was nie zwiedzie tytuł: Sounddogs.com - psie szczekanie to tylko mały fragmencik tej biblioteki dźwięków i efektów specjalnych, powstałej na potrzeby filmowców. Prócz paszczowych wypowiedzi różnych psich ras zawiera mnóstwo innych głosów i odgłosów.
Słychać tu więc ciężarówy (do wyboru według marek i roczników), owady (komara można sobie na przykład puścić, albo świerszcza z Hawajów), odgłosy sportowe, bitewne (według typów broni), kolejowe, industrialne, miejskie a poza tym: tłuczenie szkła, morskie fale, dzwoniące telefony itp. Oraz odgłosy ludzkie, też stosownie do wieku i sytuacji (wśród których moi koledzy natychmiast wypatrzyli żeńskie mruczące).

Tagi: ciekawe
16:32, dogin
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 lutego 2007
Byli Mongołowie, został wymysojer

Wilamowice, fot. ze zbiorów M. Foksa (Wilamowice)

Jest między Oświęcimiem a Bielsko-Białą miejscowość o nazwie Wilamowice. Pewnie niczym specjalnym by się dziś nie wyróżniała, gdyby w XIII wieku Mongołowie nie urządzili sobie na nasze ziemie wyprawy w celach łupieżczo - krajoznawczych (z przewagą tego pierwszego). Ale przejechali, złupili i poszli, zostawiając zgliszcza.
Wtedy właśnie zjawili się tu osadnicy pod wodzą Wilhelma (Wiliama - stąd nazwa), pochodzący z Flandrii lub Fryzji. Założyli osadę. Przez wieki kultywowali swoje tradycje, a zwłaszcza oryginalny wilamowski język - wywodzący się ze starogermańskiego "wymysojer" (zapraszam do słowniczka - deszcz to "raan"; ładny - "siejny", żaba - "huć"). Przetrwał on do dziś, mimo że po II wojnie był zakazywany (bo podczas okupacji Niemcy uznali Wilamowian za "swoich", właśnie przez to germańskie pochodzenie).
Dziś podobno już tylko kilkadziesiąt starszych głównie osób potrafi mówić po wilamowicku. Ale młodsi chyba całkiem nie zapominają, skoro w internecie mają forum dyskusyjne o Wilamowicach i języku, albo, jak w Wymysojer - próbują spisywać gramatykę.
I słusznie, spisujcie, bo nam to bezpowrotnie zaginie.
piątek, 09 lutego 2007
Nowa Huta inaczej

Dom w Luboczy, fot. Antoni Łapajerski (NHmz)

Nowa Huta ma swoją historię i prehistorię. Zanim wymyślono samą nazwę Nowa Huta i zaczęto budować miasto, znajdowały się tu zasobne wsie ze średniowiecznym nawet rodowodem, wyrosłe wokół słynnego opactwa cystersów w Mogile.
Trochę tego dawnego świata przetrwało, dokumentuje go Antoni Łapajerski w serwisie Nowa Huta mniej znana. Sfotografował i opisał stare drewniane domy, kapliczki (Floriany, Nepomuceny i inne). Dodał stare mapy - np. wojskowe austriackie, z nazwami wsi. Tymi samymi nazwami, które odziedziczyły dzisiejsze dzielnice i osiedla w tej części Krakowa - Czyżyny, Mogiła, Bieńczyce, Mistrzejowice, Krzesławice i inne.