Internet według Doroty, czyli subiektywny przewodnik po ciekawych stronach WWW
RSS
niedziela, 26 listopada 2006
Moskiewskie metro

Stacja Awtoizawodskaja (Moscow Metro)

Służyło komunikacji, ale nie tylko. Moskiewskie metro (szczególnie pierwsze linie, powstające za rządów Stalina) miało zaświadczać o potędze kraju i wyższości wobec wszystkiego, co niesocjalistyczne. Miało być piękne i nasycone symbolami proletariackiej władzy. Architekci zaprojektowali bogato zdobione wejścia, w podziemnej części wkomponowali mozaiki, płaskorzeźby, malowidła sławiące historyczne (zwłaszcza rewolucyjne) epizody i przywódców. Do tego radzieckie symbole - gwiazdy, sierpy i młoty.
Sporo ich w Moscow Metro. To fotograficzna galeria, ułożona według stacji. Z detalami zdobiącymi podziemne czeluście: Komsomolskaja; rzeźby ze stacji przy Placu Rewolucji, barwne witraże.
No i jest też strona główna, Moskiewskie Metro. Po rosyjsku, z mnóstwem dokumentów i pamiątek.
Na przykład z mapami historycznymi, z widokami stacji z różnych okresów (tu Kropotkinskaja z łukowatą bramą, a tu masywne wejście do stacji o ponurej nazwie Łubianka, dawniej "Dzierżyński"). I metro na pudełkach zapałek, na znaczkach; karty na przejazd.
sobota, 18 listopada 2006
Zagrzmiało, zalało

Średniowieczne wyobrażenie Arki Noego z 1493 r.

Obrazy Potopu i unoszącej się na falach Arki Noego zawsze silnie działały na wyobraźnię. Pojmowano je raz metaforycznie a raz dosłownie. W WorldWideFlood rozumiane są raczej w ten drugi sposób. Do tego stopnia, że biblijnym opisom nadają konkretne kształty i wymiary.
Opisują tu na przykład potencjalną konstrukcję Arki, systemy wentylacji (by stłoczeni na poszczególnych poziomach przedstawiciele świata ludzi i zwierząt nie podusili się z braku powietrza), wymiary pokładów i mnóstwo innych konkretnych szczegółów podanych na wypadek, gdyby ktoś chciał taki statek zbudować i zwodować.
Dodali też trochę wyobrażeń historycznych. Arka przybiera tu postać wielkiej zadaszonej pływającej skrzyni albo bardziej wymyślnej konstrukcji. Przy projekcie Athanasiusa Kirchera są nawet szkice ukazujące dokładnie, jaki gatunek zajmuje określone przegródki.
W NoahsArkSearch.com trwają natomiast poszukiwania miejsca, gdzie Arka miała osiąść. Najwięcej zwolenników ma teoria wiążąca to wydarzenie z górą Ararat. Na szczyt można zerknąć z wysokości, za pośrednictwem satelity.
Arki co prawda nie widać, ale widok ciekawy.
środa, 08 listopada 2006
Zwinny jak pająk

Argiope i jego sieć, fot. Eric Fritch (Spiders from Europe, Australia and some immunology)

Nie są owadami, choć się je mylnie do nich zalicza. Mają sześć par nóg i zwykle osiem oczu. Są niemal wszędzie - docierają nawet w wysokie partie Himalajów, na wysokości 7 tys. metrów. Niektóre gatunki potrafią chodzić po wodzie, a nawet przebywać długo pod wodą (topik buduje tam domy, nawet sobie zapasik powietrza wciąga pod powierzchnię). Nie mają skrzydeł ale latają - szybują na nitkach "babiego lata". Prawie wszystkie produkują jad (służy im do uśmiercania ofiar), nie jest im obcy kanibalizm (gustują w tym samice, zjadają partnerów, no ale w końcu one muszą się dobrze odżywiać).
Wydzielają feromony, zawiera je też pajęcza przędza, "co sprawia, że samce z łatwością odnajdują kandydatki na żonę, łatwiej przecież znaleźć pajęczynę niż niewielkich rozmiarów samicę" (to z artykułu "Piękny jak pająk").
No i najciekawsza sprawa, sieci. Symetryczne, ażurowe konstrukcje tworzone w powietrzu. Wisi taki pająk jak alpinista na linie, nóżkami przebiera, buduje cierpliwie - na filmach to fajnie widać, albo na stronie holenderskiego arachnologa Eda Nieuwenhuys'a.
To na koniec galeria pająków, europejskich i dla porównania australijskich.
Tagi: przyroda
22:35, dogin
Link Komentarze (2) »