Internet według Doroty, czyli subiektywny przewodnik po ciekawych stronach WWW
RSS
sobota, 18 kwietnia 2009
Rowery niepospolite

Rower Anytime, fot. Amy Stoddard (donttakemyscreenname's photostream)
 
Ponad 900 zgłoszeń z 55 krajów i 20 finalistów - tak w liczbach można streścić międzynarodowy konkurs dla projektantów rowerów, International Bicycle Design Competition, który odbył się w marcu na Tajwanie.
Do ścisłego finału trafiły przekształcalne rowery-transformersy, pojazdy z małymi, dużymi i mieszanymi (większe i mniejsze) kółkami - zresztą najlepiej samemu obejrzeć w tej galerii na Flickrze. Główną nagrodę zdobył model +x (też z serii przekształcalnych - widać taki trend teraz panuje). Zaraz po nim był Anytime z doczepialnym silniczkiem. I jeszcze jeden, tym razem ze wspomaganiem naturalnym - WinSolar, posiłkujący się energią Słońca i wiatru (oprócz tej powstałej ze zwykłego wyciskania pedałów oczywiście).
To oczywiście projekty, co z tego się przyjmie - zobaczymy.
I skoro o nietypowych rowerach, to warto obejrzeć te określone jako Special, Unusual & Alternative. Generalnie jest tu o pojazdach roweropodobnych, rikszach, trójkołowcach, czterokołowcach, tandemach, velomobilach (takie małe bolidowate trójkołowe coś), rowerowych chopperach (wzorowanych na motocyklach).
Najdziwiniejszy jest tu chyba ten okaz dla siedmiu osób. Jedna osoba kieruje, reszta dostarcza energii. Całość przypomina dziecięcą karuzelę, która wszelako się nie kręci ale jedzie przed siebie. To już chyba transport zbiorowy a nie swobodna jazda na dwóch kółkach.
A na koniec różne rowerowe piosenki.
I przypomnienie tego, co już tu kiedyś było: nostalgicznie o cyklistach z uroczym regulaminem jazdy na kole...
Tagi: ciekawe
14:50, dogin
Link Komentarze (1) »
niedziela, 05 kwietnia 2009
Taksówkami po świecie

Londyńska taksówka - Austin FX3 z lat 50-tych (London Vintage Taxi)

"New York City's 12,487 yellow medallion taxicabs serve about 240 million passengers each year". 240 milionów pasażerów taksówek rocznie w samym Nowym Jorku. Nieźle.
Trasy są na pozór chaotyczne. Ale jak się im bliżej przyjrzeć, widać w nich pewną prawidłowość. W krótkim filmiku BBC z serii "Britain from Above", Taxis in London trasy 380 taksówek wyposażonych w GPS-y zostały naniesione na mapę Londynu. Streszczają jeden dzień z życia miasta i oddają rytm londyńskiego życia: od porannej galopady w stronę centrum do nocnych powrotów z balang w kierunku przeciwnym.
O taksówkach sporo można dowiedzieć się z Taxi Library, serwisu Charlesa Rathbone'a, też zresztą taksówkarza (przejeździł 25 lat w San Francisco). Mnóstwo tu archiwaliów z przedmotoryzacyjnych czasów, kiedy to funkcję taksówek pełniły powozy konne. Są na przykład zdjęcia amerykańskiego pisarza i dziennikarza Vance'a Thompsona z początku ub. wieku, pokazujące ówczesnych woźniców z Londynu, Paryża, Dublina, Nowego Jorku i Wenecji (tu oczywiście fotografował taksówkarzy wodnych, czyli gondolierów). Jest kolekcja zdjęć i pocztówek z pierwszymi taksówkarkami w Paryżu. Ochotniczki do zawodu zgłosiły się już w 1906 roku, po zdaniu egazminów - m. in. z powożenia, końskiej medycyny, znajomości zasad jazdy i geografii miasta - w roku następnym wyjechały na ulice. Wzbudziły sensację, pionierskie kursy odbywały w otoczeniu chmary dziennikarzy paryskich gazet i fotoreporterów.
Albo takie ciekawostki: Chauffeur Badges - wielka kolekcja tabliczek wozów z USA i Kanady (z wygrawerowanym numerem, nazwą miasta itp); oraz skromniejszy zbiorek zdjęć taksówkarskich "kogutów" z Japonii.
==================================================
PS. Niedawno temu blogowi stuknęło pięć lat. Pierwszy (próbny) wpis pojawił się na nim 20 marca, dotyczył świni Rebelii. Nie wiem czy Rebelia nadal ma się dobrze - wrocławskie zoo o niej milczy. 
Podstawowa obserwacja po tych pięciu latach opisywania serwisów jest taka: strony szybko znikają. Szczególnie polskie - czasem zmieniają adres a czasem giną bezpowrotnie. Wytrwałości brakuje, konsekwencji?
"Historians face a "black hole" of lost material unless urgent action is taken to preserve websites and other digital records" (Websites 'must be saved for history'). Warto to przeczytać i pomyśleć, co się zachowa z tych wszystkich naszych stron i blogów. Może mniej niż z czasów, w których pisano wyłącznie na papierze.
Tagi: ciekawe
21:01, dogin
Link Komentarze (2) »