Internet według Doroty, czyli subiektywny przewodnik po ciekawych stronach WWW
RSS
środa, 29 września 2004
Trzęsienie ziemi
Nie ma dnia, żeby ziemia się gdzieś nie zatrzęsła. Amerykańska agencja rządowa USGS zbiera informacje o wszystkich takich przypadkach i publikuje je na bieżąco w biuletynie. Nasze niedawne trzęsienie też tutaj odnotowali i opisali. Można u nich znaleźć też sporo dodatkowych informacji – np. zestawienia największych historycznych trzęsień o gigantycznych i wręcz niewyobrażalnych rozmiarach: w 1556 roku w Chinach miało zginąć 830.000 ludzi; w 1976 roku w tym samym kraju ok 255 000.
wtorek, 28 września 2004
Łowcy głów
Zamieszkujący ekwadorskie lasy Indianie Jivaro to jedyne plemię, które z powodzeniem opierało się zakusom hiszpańskich konkwistadorów. Sławę nieustraszonych i bezwzględnych wojowników zyskali zwłaszcza po tym, jak w 1599 roku wycięli w pień 25.000 białych osadników. Nawet żądza złota nie mogła odtąd zmusić poszukiwaczy do zapuszczenia się na ich terytorium.
Jivaro budzili (i nadal budzą) wśród Europejczyków grozę także z powodu kultywowanego zwyczaju obcinania wrogom głów i robienia z nich „tsantsa” – miniaturek wielkości pomarańczy. Robili to z dwóch powodów: by przejąć „arutam” zabitego (czyli jego moc) oraz by zabezpieczyć się przed zemstą jego ducha (która mogła dosięgnąć wojownika, jego rodzinę i plemię). Samo spreparowanie „tsantsa” do tego nie wystarczało: trzeba było jeszcze odprawić rozłożone w czasie rytuały. Opisy i znaczenie tych ceremonii znajdziecie na The history of the Shuar - stronie etnologa Williama Jamiesona.
sobota, 25 września 2004
Twarze Indii
Cztery lata temu w Indiach świętowano narodziny miliardowego obywatela. Serwis Kamat’s Potpourri umieścił z tej okazji ciekawą galerię zdjęć, Twarze Indii. To portrety ludzi, w zamierzeniu fotografa pokazujące różnorodność tego kraju. Do zdjęć pozowali biedacy i ludzie opływający w bogactwa, kobiety i dzieci, sędziwi starcy, kapłani i kapłanki różnych religii, członkowie plemion zamieszkujących różne regiony. Faktycznie różnorodność to dobre słowo na opisanie tej osobliwej wystawy.
Warto zwiedzić też inne zakamarki Kamat’s Potpourri. Bo choć jest to strona prywatna (właściwie rodzinna – prowadzi ją czterech członków rodziny Kamat), jest świetną wizytówką kraju i ciekawym przewodnikiem po jego kulturze: sztuce Indii, historii kraju, świątyniach i tradycjach (także tych dla nas bardzo egzotycznych, np. rytualnych samobójstwach wdów, sati).
czwartek, 23 września 2004
Panoramy świata
Świętując tegoroczne marcowe zrównanie dnia z nocą, 180 fotografów z 40 krajów wykonało panoramiczne zdjęcia. Każdy z nich mógł dowolnie wybrać miejsce i temat. Jedni sfotografowali miejskie pejzaże – ulice, place, dachy domów; inni zapuścili się w lasy, na morze, na wysuszone pustynne obszary. Całą galerię można zobaczyć tutaj. Podobną akcję zrobili podczas czerwcowego przesilenia - tym razem temat był z grubsza określony („światowe dziedzictwo”). Teraz, na zakończenie lata, fotografowie skrzyknęli się po raz trzeci, by zrobić panoramy mostów (tych zdjęć nie można jeszcze tu zobaczyć, ale pewnie się pojawią niebawem na World Wide Panorama
Zdjęcia (tj. wirtualne 360-stopniowe panoramy, pokazujące wszystko wokół) są w formacie QuickTime VR. Są interaktywne – wskazujesz kursorem kierunek ich oglądania: w prawo, lewo, w górę czy w dół, tak jakbyś się rozglądał w terenie.
niedziela, 19 września 2004
Koń damski, jaki jest...
Polecam coś zabawnego do czytania na zbliżające się długie jesienne wieczory: „Podręcznik jazdy konnej dla dam” Marii Wodzińskiej, wydany w 1893 roku przez Towarzystwo Wyścigów Konnych w Królestwie Polskim (i dostępny na stronie o ułanach i żurawiejkach).
Właściwie każde zdanie z tej książki to perełka godna oprawienia w ramki. Mnie powalił już na wstępie opis „konia damskiego”: „Koń damski, prawdziwie dobry, jest okazem rzadkim, i rozumie się, droższym od koni do innego użytku. Od konia takiego żądamy wielu przymiotów, a mianowicie: aby był rasowy, piękny, silnej i zwięzłej budowy, krzyża szerokiego, mocnego, łopatki jak najbardziej poziomo położonej, karku wysokiego, szyi wyniosłej i elastycznej, głowy małej, lekko zawieszonej, nóg prawidłowo ustawionych i czystych czyli zdrowych, dużego wzrostu (począwszy od l m. 57 c.) przytem z charakterem łagodnym lecz żywym temperamentem, i naturalnie, aby był kompletnie ujeżdżony. Konia ujeździć pod damskie siodło, może tylko fachowy jeździec. (Zanim koń jest dobrym damskim koniem, musi rzecz prosta być najpierw ujeżdżonym przez mężczyznę). Przy ujeżdżaniu konia, przeznaczonego pod damskie siodło, jeździec, prawie od początku tresury powinien pamiętać, aby koń nauczył się słuchać szpicruty, która dla amazonki zastępuje brak prawej nogi czyli prawego szenkla”.
I jeszcze może jeden kawałek, z rozdziału o toalecie amazonki (czyli o stosownym ubiorze): „Nie potrzebuję chyba mówić, że wszelkiego rodzaju spódniczki pod amazonkę są okropnie shocking - lecz najwięcej shocking jest brak spodni”.

Shocking! Nic dodać nic ująć :-)
Tagi: ciekawe
21:08, dogin
Link Komentarze (1) »
sobota, 18 września 2004
Dlaczego lubimy błękit?
Czerwony jest ostrzeżeniem, zieleń – kolorem nadziei, czarny kojarzy się z żałobą. Dlaczego? Skąd te skojarzenia się wzięły? Czy są uniwersalne, takie same w różnych kulturach? Po odpowiedzi odsyłam do Colour Museum , które szczegółowo opisuje symbolikę barw w różnych kulturach i tradycjach – m.in. chińskiej, hebrajskiej, islamskiej, chrześcijańskiej. Przedstawia też rozmaite teorie snute przez naukowców i artystów. Wśród tych ostatnich jest Johann Wolfgang Goethe – mało kto wie, że napisał nawet książkę na ten temat („Teorię kolorów” właśnie).
W lżejszej, rozrywkowej formie mówi o tym także Claudia Cortes w Color in Motion . To flashowa animacja z kolorowymi ludzikami, obrazująca owe doklejone do barw skojarzenia. Wygląda to jak show – w tle leci żwawa muzyczka, wywoływane „gwiazdy” (ludziki reprezentujące poszczególne kolory) odgrywają swoje role. Na koniec można je jeszcze pomęczyć w laboratorium.
środa, 15 września 2004
Pod japońską banderą
Ich wraki leżą wśród wodorostów na dnie mórz. Ale na Imperial Japanese Navy Page prezentują się tak, jak w dniu przystąpienia Japonii do wojny. Cała cesarska flota (Nihon Kaigun) - lotniskowce, krążowniki, niszczyciele, okręty podwodne - o niezwykle poetyckich nazwach (które autor strony skrzętnie zebrał i przetłumaczył): Smok w Chmurach, Niebiański Zamek, Jesienny Wiatr, Pełnia Księżyca, Poranna Mgła, Fale w Zatoce, Bryza Morska, Jesienny Księżyc, Drzewo Wiśni i wiele innych. Są tu ich zdjęcia i opisy, a także sporo informacji o wojnie, morskich bitwach, wojskowej technice i ludziach, którzy tym wszystkim komenderowali.
wtorek, 14 września 2004
Anglia średniowieczna
Żadnych szklanych biurowców ani innych „świątyń biznesu” – tylko kamienne mury, baszty, strzeliste wieże katedr. Tak prezentują się miasta Anglii w brytyjskim serwisie Medieval English Towns . Są tu opisy konkretnych osad, jak i teoretyczne rozważania o początkach miast (z koronnym pytaniem: co wnieśli Rzymianie, a co jest pochodzenia rodzimego). Imponujący jest zbiór linków do pokrewnych stron o cywilizacji miejskiej w średniowieczu – życiu codziennym, gospodarce, kulturze, religii itp.
niedziela, 12 września 2004
Normanowie
Przypłynęli na swoich łodziach z północy Europy, bynajmniej nie w celach turystycznych. Palili miasta, mordowali ludzi, z czasem jednak osiedli i założyli Normandię. Stamtąd w 1066 r. dokonali inwazji na Wyspy Brytyjskie (jedyny w historii udany podbój tego kraju), wyruszyli też nad Morze Śródziemne, tworząc królestwo na Sycylii. O historii i kulturze tych potomków wikingów opowiada świetna, francusko-angielsko-włoska strona Les Normands, peuple d’Europe . Można poczytać, ale i pooglądać na zdjęciach normańskie zamczyska, kościoły i opactwa a także wydobyte przez archeologów precjoza.


Zamek w Falaise, fot. Gérard Catherine
Tagi: historia
08:46, dogin
Link Komentarze (1) »
sobota, 11 września 2004
Supermaszyny
Miejsce pierwsze - japoński Earth Simulator, wykorzystywany do badań nad klimatem Ziemi. Miejsce drugie - amerykański Thunder z laboratorium w Kalifornii; miejsce trzecie - także amerykański ASCI Q. Tak wyglądała pierwsza trójka w ostatnim, czerwcowym zestawieniu superkomputerów o największej mocy obliczeniowej na świecie. Następny ranking pojawi się w listopadzie, też na Top500 - serwisie poświęconym takim supermachinom i wszystkim, co się z nimi wiąże.
Tagi: ciekawe
18:53, dogin
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2