Internet według Doroty, czyli subiektywny przewodnik po ciekawych stronach WWW
RSS
sobota, 19 września 2009
Kto pamięta tamte czasy?

Bar Smok w Krakowie - zdjęcie z serwisu Tamteczasy.pl

Tamte, czyli dawne. Ale i takie, które jeszcze dobrze pamiętamy. Właśnie one przywoływane są w niedawno powstałym serwisie Tamteczasy.pl.
Był na przykład w Krakowie Bar Smok (na tym zdjęciu już w fazie schyłkowej, taki "Smok późny"), z charakterystycznym szyldem. Stał tuż obok dworca PKP. Kojarzy mi się właściwie jako obiekt widziany z zewnątrz (w środku byłam tylko raz, po całonocnej podróży z praktyki terenowej na Kujawach, w pociągu z "miejscami siedzącymi" na podłodze w korytarzu).
Tego Smoka już nie ma - został zburzony, by zrobić miejsce dla kawałka tzw. "nowego miasta". Ale że z owego śmiałego projektu nic nie wyszło, na włościach Smoka oraz w jego okolicy powstał hotel i wielka, pudełkowata Galeria Krakowska, do której brzuszyska trafiają zdezorientowani podróżni, usiłujący się wydostać z dworcowych tuneli. Galeria (niech Was nie zmyli nazwa - to obiekt handlowy, nie artystyczny) w pewnym sensie kontynuuje więc krakowskie tradycje - zastąpiła smoka i pożera, aktualnie turystów i klientów.
To taki jeden przykład nieistniejącego, a przypomnianego w serwisie Tamteczasy.pl miejsca. Porozglądajcie się, może też w nim coś znajomego odkryjecie.
czwartek, 10 września 2009
Sprostowanie do historii


Taki czas nastał, że się różne fakty z przeszłości prostuje, gmatwa, interpretuje i reinterpretuje. I skoro już tak się dzieje, to ja też postanowiłam coś sprostować. Konkretnie - to, co znalazłam w opisywanych trzy notki niżej zasobach Bundesarchiwum.
Dwie fotografie spośród znajdujących się tam niemieckich zdjęć z Powstania Warszawskiego, z wychodzącymi z miasta po kapitulacji powstańcami, zostały włączone do podkategorii "Freiwillige anderer Nationalitäten in der Wehrmacht". Innymi słowy, wrzucono ich do jednego worka z ochotniczymi formacjami innych narodowości w Wehrmachcie. Powód? Widoczne na zdjęciu niemiecka broń i niemiecki pas.
Rozumując w ten sposób i analizując jedynie pochodzenie broni i umundurowania, należałoby do tej kategorii zaliczyć większość powstańców. Niemiecki hełm, mundur czy karabin (że już o takim transporterze opancerzonym nie wspomnę) widnieją na wielu archiwalnych zdjęciach z walczącej Warszawy. Tyle że po "naszej" stronie barykady występowały w komplecie z biało-czerwonymi emblematami (zresztą widocznymi i na tych dwóch fotografiach).
Tą subtelną różnicę między mundurem z opaską i bez, jak też inne podobne szczegóły, opisałam w liście do Bundesarchiwum. Podrzuciłam im też trochę linków do polskich zdjęć, aby łatwiej tą powstańczą specyfikę zobrazować.
Odpisali. Obiecali poprawić. I poprawili, zmieniając kategorię na "jeńców wojennych".
Różnica zasadnicza. To taki mój mały wkład w prostowanie historii i dokształcanie archiwistów.