Internet według Doroty, czyli subiektywny przewodnik po ciekawych stronach WWW
RSS
niedziela, 12 września 2010
Motyle odlatują do Meksyku

Monarch - Fot. Glenn Firebaugh

Ponad 3 tysiące kilometrów - tyle muszą pokonać motyle, które właśnie wyruszają z Kanady do Meksyku. Takie ambitne migracyjne zwyczaje ma pomarańczowo-czarny monarch, Danaus plexippus (tu nieco jego portretów z Animal Diversity Web).
Te zaradne motyle w ciekawy sposób potrafią chronić się przed pożarciem. Samica składa jaja na liściach roślin z rodziny trojeściowatych - pasiaste larwy motyla (oto one w całej okazałości), konsumując owe liście, wchłaniają do organizmu znajdujące się w nich trujące substancje, i tym samym też stają się trujące (czyli niejadalne).
Dawniej celem ich jesiennych wędrówek była Kalifornia, ale odkąd ludzie przetrzebili ich naturalne siedliska, głównym ośrodkiem migracyjnym stał się Meksyk. U celu podróży miliony motyli obsiadają gęsto drzewa w lasach, do tego stopnia, że te z zielonych robią się pomarańczowo-rude. W niektórych takich miejscach tworzone są rezerwaty - np. w meksykańskim stanie Michoacan (oto zdjęcia takich drzew, z Butterflies of America).
I jeszcze jedna ciekawa rzecz. Motyle lecące na zimowiska nigdy tam wcześniej nie były. Mimo to odnajdują te same miejsca, na których zimowali ich rodzice. Tak już zostały „zaprogramowane” na dalekosiężne loty.